Najczęściej na wychowanie naszych dzieci przekładamy własne wzorce z dzieciństwa (zarówno dobre jak i te negatywne) oraz własne doświadczenia.

To często używany zwrot przez rodziców, którzy nie wiedzą, jak postąpić wobec trudnego zachowania dziecka. W takim momencie warto bliżej przyjrzeć się problemowi. Czy zachowanie mojego dziecka, które mnie niepokoi jest związane z jego wiekiem rozwojowym, czy jest objawem zaburzenia (wówczas wymaga interwencji u specjalisty)? A może zachowanie dziecka jest wynikiem trudności rodzica w wyznaczaniu granic?

Od zawsze rodzice przeżywają różne frustracje…

…niepokoje i obawy związane z wychowaniem swoich pociech. Bycie rodzicem to rola, do której tak naprawdę nikt nas nie przygotowuje. Najczęściej na wychowanie naszych dzieci przekładamy własne wzorce z dzieciństwa (zarówno dobre jak i te negatywne) oraz własne doświadczenia. W szkole nie uczą nas tego, jak wychowywać dziecko, jak reagować, jak postępować ze swoimi maluchami czy nastolatkami. Dlatego na ścieżce rodzicielstwa często pozostajemy sami, pozbawieni “narzędzi” i “metod”, które ułatwiłyby nam poruszanie się po zawiłej i wymagającej drodze bycia rodzicem. Radzimy sobie na tyle, na ile potrafimy. W dobie istnienia Internetu i możliwości dotarcia do szerokiej wiedzy, ratujemy się szukając pomocy i podpowiedzi na różnych forach internetowych, stronach tematycznych itp. Rodzic praktycznie “jest zasypywany” wiedzą dotyczącą wychowania i radzenia sobie w sytuacjach trudnych z dzieckiem. Ale często też nie wie, którą z metod wybrać i stawia sobie pytanie, która z nich będzie “lepsza” dla jego dziecka. Zawsze jednak, niezależnie od tego, na co się zdecydujemy i jakie podejście będzie nam bliższe, musimy pamiętać, że nasze dziecko jest samodzielnym bytem – i właśnie ze względu na to, należy mu się zawsze szacunek i poszanowanie jego indywidualności w każdym obszarze. A to oznacza zindywidualizowane podejście do dziecka, a nie stosowanie gotowych metod czy sprawdzonych praktyk.

Dla rodzica punktem wyjścia powinno być stworzenie podstawowego systemu norm…

…i zasad w wychowaniu, które mogą być bazą do pogłębienia relacji i więzi z dzieckiem oraz “uspokoją” i “wyregulują” nasze interakcje z nim. Normy, zasady, granice i reguły są niezbędne w wychowaniu dziecka, gdyż spełniają niezwykle istotne funkcje:

  • pomagają dzieciom w odkrywaniu świata. Dzieci to badacze świata – od niemowlęctwa zajmują się testowaniem, odkrywaniem i zbieraniem informacji dotyczących świata i jego funkcjonowania. Są bystrymi obserwatorami, zauważającymi relacje przyczynowo-skutkowe oraz formułującymi przekonania, oparte na zebranych przez siebie informacjach. Są obserwatorami naśladującymi zachowania innych. Na zachowanie dzieci większy wpływ ma to, czego doświadczają i widzą niż to, co im się mówi.
  • określają formy akceptowanych zachowań. Dzieciom potrzebne są jasne oznaczenia, wskazujące właściwą drogę – bez nich łatwo skręcić w złą stronę. Kiedy granice są jasno określone i niezmienne, dzieciom łatwiej jest poznać ścieżkę i nią podążać. Jeśli granice są niejasne lub często zmieniane bez racjonalnej przyczyny, dzieci często zbaczają z kursu i wpadają w kłopoty. Podstawową potrzebą dzieci jest posiadanie jasnego porządku świata – tego, co dobre a co złe; tego, kto jaką rolę pełni i jakie to ma znaczenie.
  • określają związki z ludźmi. Dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, jaką mają siłę i kontrolę w relacjach z dorosłymi. Przekonują się o tym, „idąc na całość” – robią wszystko, na co mają ochotę i obserwują efekty. Poprzez testowanie różnych zachowań w codziennych kontaktach z dorosłymi, odkrywają swoją siłę i kontrolę nad sytuacją. Tak więc, zamiast ogólnych pytań, np.: „Co chcesz dzisiaj na śniadanie?” umożliwiających całkowitą swobodę, dających złudne poczucie potęgi dziecka i władzy nad rodzicem, możemy dać dziecku pewną wolność wyboru – jednak w ramach jasno określonych granic, poprzez komunikat sformułowany prosto, konkretnie i z szacunkiem, np.: „Dziś na śniadanie są jajka. Jak mam je przyrządzić – w koszulce, sadzone czy wolisz jajecznicę?”
  • wspomagają wzrost, uwidaczniają rozwój dziecka. Postawione granice mogą nam pokazać, z czym dzieci nie są w stanie sobie jeszcze poradzić, a w jakim obszarze rozwojowym są już dojrzałe do zmieniania zasad, takich jak np. późniejsze chodzenie spać. Poprzez kilkudniowy okres próbny wraz z dzieckiem, możemy przekonać się, czy nowe rozwiązanie sprawdzi się w praktyce.
  • dają poczucie bezpieczeństwa. To od rodziców dziecko oczekuje, że będą je chronić i prowadzić we właściwym kierunku. Przy spełnianiu wszystkich zachcianek dziecka, przy poddawaniu się, gdy dziecko zaczyna grymasić, narzekać czy złościć się, to ono zaczyna czuć swoją omnipotencję i panowanie nad sytuacją, jednak nie oznacza to, że czuje się bezpiecznie. Dzieci chcą, by ich opiekunowie rzeczywiście byli opiekunami, by mieli swoją siłę dawania wsparcia i mądrość prowadzenia przez życie. Oczekują od nas podpowiedzi, jak żyć, jak radzić sobie na co dzień z problemami. Od tego zależy ich poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Rodzic, który wyznacza granice dziecku, tak naprawdę wysyła przekaz: „Jestem twoim rodzicem/opiekunem. Jestem silny i odpowiedzialny. Możesz liczyć na mnie i na to, że poprowadzę cię we właściwym kierunku”.

Dzieci chcą i potrzebują zrozumieć reguły rządzące otaczającym je światem

Chcą wiedzieć, czego się od nich oczekuje, kto naprawdę kontroluje sytuację, jak daleko mogą się posunąć oraz co się stanie, jeżeli posuną się za daleko. Potrzebują wiedzieć, jakie są ich relacje z innymi ludźmi; chcą oceniać swoje rosnące w miarę upływu czasu zdolności i umiejętności. Granice pozwalają dzieciom zrozumieć siebie i otaczający je świat oraz stwarzają odpowiednie warunki do nauki i odkrywania świata.

“Dzieci chcą, by ich opiekunowie rzeczywiście byli opiekunami, by mieli swoją siłę dawania wsparcia i mądrość prowadzenia przez życie.”

L. Karbowiak

Normy a zasady

Norma to ogólna wskazówka dotycząca tego, jak należy postępować w życiu. Pokazuje kierunek i właściwy sposób postępowania, np.: „Okaż szacunek osobom starszym”. Zasady są uszczegółowieniem powszechnie przyjętych norm – opisują reguły postępowania w danej sytuacji, np.: „Ustępujemy miejsca starszym osobom w autobusie”. Poniżej przedstawiam przykłady ogólnych norm z przełożeniem na konkretne zasady.

Ogólna norma – konkretna zasada:

  • Pilnuj porządku! – Brudne rzeczy zanoś do kosza w łazience.
  • Bądź posłuszny! – Wykonuj moje polecenia.
  • Ucz się pilnie. – Do lekcji siadamy o 17.00.
  • Bądź miły dla osób starszych. – Mów babci: dzień dobry.
  • Pomagaj mamie. – Wynoś codziennie śmieci.

Jak wprowadzić spójny system norm i zasad?

  • utwórz listę poleceń i zasad, które są najczęściej lekceważone przez dzieci w domu (czy w grupie) oraz listę takich, których dzieci powinny przestrzegać;
  • opisz te polecenia i zasady możliwie jak najdokładniej;
  • zastanów się, które polecenia i zasady są dla ciebie jako rodzica naprawdę ważne;
  • przed wprowadzeniem zasad warto zastanowić się i odpowiedzieć sobie na kilka pytań: co jest dla mnie ważne? Dlaczego akurat to? Dlaczego daję dziecku takie polecenie? Dlaczego w mojej rodzinie/grupie obowiązuje właśnie ta zasada? Jaki cel wychowawczy chcę osiągnąć ucząc dzieci tych zasad? Jakie cechy i umiejętności chcę wykształcić w dzieciach wymagając przestrzegania tych zasad? Co się może stać (teraz i w przyszłości) jeżeli dzieci będą ignorować to polecenie (tę zasadę)? Jeżeli jesteśmy pewni, co dla naszych dzieci jest dobre, wyznaczanie granic nie jest problemem.

Zasady muszą być określone jasno, prosto i konkretne, najlepiej ze wskazówką, jakiego zachowania oczekujemy, np. :„Jeśli zapalasz światło, to je zgaś po wyjściu z pokoju”;

  • zasady formułujemy krótko – im mniej słów, tym lepiej;
  • w miarę możliwości formułujemy je w sposób pozytywny. Po pierwsze, dziecko dostaje dokładną wskazówkę, jakiego zachowania od niego oczekujemy, po drugie – nie podpowiadamy, jak można się zachowywać w sposób niepożądany. Komunikaty zawierające negację np.: „Nie wrzucamy śmieci pod łóżko” zamieniamy na pozytywny: „Śmieci wrzucamy do kosza”. Pomimo pozornego podobieństwa, są to dwie zupełnie różne informacje i dają odmienne efekty wychowawcze.
    Przykłady:
    Zamiast: Nie chodź po kuchni w czasie obiadu. Właściwie: Jedz obiad siedząc przy stole.
    Nie rozrzucaj papierków po pokoju – Śmieci wrzucaj do kosza.
    Nie włączaj telewizora podczas robienia lekcji – Lekcje odrabiaj w ciszy.
  • stosujemy jednoznaczne sygnały, pamiętajmy o spójnej komunikacji werbalnej i niewerbalnej: spokojny, pewny ton głosu; niewielka odległość od dziecka, w kontakcie wzrokowym z dzieckiem;
  • mówimy zrozumiale – przekazujmy dziecku wyraźne instrukcje; powiedzmy dokładnie, czego oczekujemy od dziecka, używajmy zaimka „ty” a nie „ my” ( np. „teraz odrób” lekcje zamiast „ teraz odrabiamy lekcje”.
  • warto wprowadzać jednocześnie nie więcej niż 1-2 zasady (ze względu na możliwości zapamiętywania nowych rzeczy przez dzieci oraz możliwości egzekwowania przez dorosłych tego, co zostało ustalone);
  • im więcej zasad, tym trudniej o nich pamiętać. Na początek wyznaczmy maksymalnie 10 zasad;
  • należy słowa popierać własnym przykładem, inaczej stracą wartość – reguł dziecko nauczy się wtedy, jeśli są one rzeczywiście przestrzegane. Kiedy słowa i czyny rodziców są ze sobą zgodne, dzieci zaczynają traktować również same słowa poważnie i uczą się zasad, które są z nimi związane;
  • zasad należy przestrzegać zawsze, inaczej dziecko przestaje wierzyć, że są one wprowadzane na serio – nawet najlepszy system zasad, o który rodzice czy opiekunowie nie dbają, staje się jedynie zapisaną kartką papieru. Każdy wyjątek powoduje, że dziecko widzi szansę na to, by pozbyć się niechcianego obowiązku;
  • system zobowiązuje obie strony, ponieważ trudno jest wymagać od dziecka przestrzegania jakiejś zasady, jeżeli samemu uważa się ją za nieważną (np. żądać, by dziecko zanosiło brudne rzeczy do kosza w łazience, gdy nasze brudne ubrania leżą na krześle). Można ustalić listę domowych zasad i podzielić je na te, które obowiązują tylko osoby chodzące do szkoły podstawowej, czy osoby do 18 roku życia. Zawsze pozostaje jednak grupa zasad, które powinny być przestrzegane także przez dorosłych domowników;
  • zasady powinny być akceptowane i przestrzegane przez każdego z opiekunów, gdyż w innym wypadku dziecko zawsze zwróci się do tego, którego decyzja będzie dla niego korzystniejsza.

System zasad jest dynamiczny…

… a nie statyczny – dopasowujemy go do zmieniającej się rzeczywistości. Dziecko zawsze znajdzie w nim jakąś lukę lub też pojawi się sytuacja, której dotychczasowy system nie przewidział. Nie oznacza to, że system jest bezużyteczny. Trzeba go tylko uszczegółowić poprzez zmianę niedoskonałej zasady, albo dodanie nowej. Zakładamy również, że każde dziecko ma prawo popełnić błąd. Złamanie nieistniejącej jeszcze na papierze zasady nie powoduje wyciągnięcia konsekwencji, chyba, że dotyczy to sytuacji kluczowych społecznie lub wychowawczo. Z drugiej strony – dzieci rosną, zmieniają się i w miarę rozwoju dojrzewają do coraz większej wolności, przywilejów i odpowiedzialności. Dzieci potrzebują możliwości, by poznawać świat, ćwiczyć posiadane umiejętności oraz kształtować swoje poczucie odpowiedzialności. Naszym zadaniem jest zapewnienie dzieciom takich granic, które będą wspierać, a nie ograniczać ten naturalny proces rozwoju. Dlatego też:

  • zasady powinny być przypominane tak często, jak to jest potrzebne;
  • zauważajmy każde pozytywne zachowanie – kładźmy nacisk na postępy i dobre intencje dziecka! Zachęcić dziecko do przestrzegania reguł możemy tylko wtedy, gdy zwracamy uwagę na jego pozytywne zachowania. Nasze zachęty, pochwały, pełne miłości i aprobaty gesty wzmacniają dziecko i tworzą niezbędną przeciwwagę dla wszystkich niewygodnych żądań i koniecznych ograniczeń, jakie przed nim stawiamy. Kiedy rodzice lub opiekunowie ujawniają pozytywne emocje i swoją radość, dziecko czuje się akceptowane, jego wiara we własne siły rośnie i chętniej będzie chciało współpracować. Chwalmy więc dziecko, jeżeli wykonało polecenie, i nie zapomniało o zasadach!
  • dzieciom łatwiej przestrzegać zasad, w których ustanawianiu brały udział. Warto przedyskutować zasady z dzieckiem po ich wcześniejszym przygotowaniu. Czasami warto iść na drobne ustępstwa po to, by zapewnić sobie współpracę ze strony dziecka;
  • można je spisać i powiesić na widocznym miejscu. Jeżeli dziecko często łamie daną regułę, warto zawrzeć z nim układ poprzez wspólne ustalenie planu działania. Powinniśmy wtedy poszukać odpowiedzi na kilka pytań:
    Jakie zachowanie musi się zmienić? – należy dokładnie zdefiniować zachowanie, które chcemy zmienić.
    Jak często występuje to niepożądane zachowanie? – to ułatwi nam zauważanie zmian w późniejszej fazie.

Warto przyglądać się temu, jak działa plan

Można to robić w postaci dziennika lub tygodniowego planu, na którym zaznaczamy osiągnięcia i porażki. Warto wprowadzić reguły w formie pisemnej umowy, podpisanej przez każdą ze stron – opiekuna/opiekunów i dziecko oraz powiesić plan w widocznym i dostępnym miejscu, by często o sobie przypominał. Dodatkowo można opowiedzieć komuś o planie, np. babci, cioci, niani, rodzicom czy w wypadku rodziców – przedszkolance. Rozmowa z kimś na ten temat oraz wysłuchanie kontrargumentów, może wzbogacić i udoskonalić stworzony plan. Należy liczyć się z tym, że będą problemy, szczególnie na początku – dziecko testuje, sprawdza, na ile jesteśmy konsekwentni. Dziecko już w wieku niemowlęcym może uczyć się reguł. Nowo narodzone dziecko nie ma pojęcia, co jest dobre, a co złe, co oczekiwane, a co nie. Jednak nawet zupełnie małe dzieci potrafią, obserwując reakcje rodziców kierować swoim postępowaniem. Obojętnie, czy to niemowlę, maluch, przedszkolak czy uczeń – dzieci potrafią za pomocą spostrzeżeń, których dokonują, przyglądając się dzień po dniu działaniom najbliższych osób, nauczyć się reguł, o ile doświadczają ich codziennie. Jeżeli chcemy sobie i dziecku zaoszczędzić problemów, powinniśmy jak najwcześniej nauczyć je następujących reguł:

  • Czasami muszę się zajmować sam sobą.
  • Napady złości nie przynoszą mi żadnych korzyści.
  • Potrafię bez pomocy rodziców zasypiać i przesypiać całąW przedszkolu i szkole
  • Jedna osoba mówi, reszta słucha.
  • Jeśli chcę coś powiedzieć, podnoszę rękę.
  • W trakcie lekcji siedzę na swoim miejscu.
  • Jeśli chcę opuścić salę, informuję o tym wychowawcę.
  • Zwracam się do kolegów po imieniu.
  • Po skończonej zabawie odkładam zabawki na miejsce…

W miarę postępowania rozwoju dziecka, zestaw tych reguł powinien być uzupełniany o takie, które odpowiadają pojawiającym się nowym potrzebom rozwojowym dziecka oraz zmieniającym się w miarę upływu czasu relacjom dorosły – dziecko. Przestrzeganie przyjętych reguł powinno dawać dzieciom wymierne korzyści w postaci pochwał i akceptacji dorosłych zarówno w środowisku domowym, jak i szkolnym. Dlatego też konieczna jest współpraca między tymi środowiskami wychowawczymi i wspólne, konsekwentne utrwalanie spójnych zasad i reguł ważnych dla społecznego funkcjonowania dziecka na każdym etapie rozwojowym prowadzącym do dorosłości.

Literatura związana z tematem:
1. Kołakowski A., Wolańczyk T., Pisula A., Skotnicka M., Bryńska A., „ADHD – zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Przewodnik dla rodziców i wychowawców”. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2007.
2. MacKenzie R. J., „Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?”. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2007.
3. Robertson J., „Jak zapewnić dyscyplinę, ład i uwagę w klasie”. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Warszawa – Gdańsk.
4. Michael L. Bloomquist ,,Trening umiejętności dla dzieci z zachowaniami problemowymi”. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagilellońskiego, Kraków 2011.

O autorze

Lucyna Karbowiak – pedagog specjalny, certyfikowany terapeuta dziecka z autyzmem oraz trener umiejętności społecznych TUS SST. Posiada certyfikat Szkolnego Organizatora Edukacji. Od 1996 roku zajmuje się diagnozą pedagogiczną oraz terapią pedagogiczną. Posiada wieloletnie doświadczenie w diagnozie trudności szkolnych o różnym charakterze oraz trudności z zachowaniem dzieci. Posiada kwalifikację terapeuty pedagogicznego, wczesnego wspomagania oraz prowadzi Terapię Ruchem V. Sherborne. Od 2013 roku bezpośrednio pracuje z dzieckiem z całościowymi zaburzeniami rozwoju (terapia i diagnoza).